A wczoraj była kolejna walka z lekarzem;/ Po całonocnym wymiotowaniu (przepraszam, że wdaję się w szczegóły) i bólu brzucha nie poszłam na egzamin a do lekarza. Niestety, zostałam potraktowana przez Panią doktor bardzo oględnie, potraktowała mnie po prostu jak osobę, której się nie chciało iść na egzamin i przyszła po zwolnienie:( strasznie mi się przykro zrobiło, bo nie jestem symulantem, a niestety życie mi dało o kilka chorób za dużo. Eh... No i cóż. Stanęło na tym, że dostałam tylko zwolnienie, bez leków, bez porady, bez uwag. No i od wczoraj nie mogę prawej ręki podnosić, przy hamowaniu autobusu tak się nieszczęśliwie przytrzymałam ręką, że boli cała. Rada Pani dr - posmarować altacetem, pewnie przejdzie. Nawet jej nie obejrzała:( Przepraszam za to żalenie się, mocno mnie to wczoraj dotknęło. Nie lubię gdy ktoś mnie ocenia nie znając mnie:(
Ale przynajmniej kalendarz sobie zrobiłam;)
