sobota, 6 lutego 2010

mój pierwszy raz;)

mój kalendarz był czarny... uwielbiam ten kolor, ale coś musiało pójść na pierwszy ogień mojej walki z papierami;) więc poszedł kalendarz. Teraz wygląda tak, za jakiś czas pewnie to się zmieni, bo po doklejam coś nowego:) No i z przodu na kalendarzu napisałam sobie, żeby nie zapomnieć, do spełnienia w tym roku...;)

A wczoraj była kolejna walka z lekarzem;/ Po całonocnym wymiotowaniu (przepraszam, że wdaję się w szczegóły) i bólu brzucha nie poszłam na egzamin a do lekarza. Niestety, zostałam potraktowana przez Panią doktor bardzo oględnie, potraktowała mnie po prostu jak osobę, której się nie chciało iść na egzamin i przyszła po zwolnienie:( strasznie mi się przykro zrobiło, bo nie jestem symulantem, a niestety życie mi dało o kilka chorób za dużo. Eh... No i cóż. Stanęło na tym, że dostałam tylko zwolnienie, bez leków, bez porady, bez uwag. No i od wczoraj nie mogę prawej ręki podnosić, przy hamowaniu autobusu tak się nieszczęśliwie przytrzymałam ręką, że boli cała. Rada Pani dr - posmarować altacetem, pewnie przejdzie. Nawet jej nie obejrzała:( Przepraszam za to żalenie się, mocno mnie to wczoraj dotknęło. Nie lubię gdy ktoś mnie ocenia nie znając mnie:(

Ale przynajmniej kalendarz sobie zrobiłam;)

poniedziałek, 1 lutego 2010

co najmniej 10 min dziennie...

... codziennie...;)
POLECAM!!!
A jeśli chcecie wiedzieć więcej - zajrzyjcie do Mirka :)
i jeszcze posłuchajcie sobie...


niedziela, 31 stycznia 2010

przerywnik

Witajcie.
Powinnam się właśnie uczyć, a słucham sobie Harlemu.
Posłuchajcie ze mną...
zamknij oczy, jeśli tego chcesz....

czwartek, 28 stycznia 2010

oczarowana

znalazłam na deviantart ciekawe prace (i mam ogromną potrzebę podzielenia się;) - kontrowersyjne, nie zawsze ładne, ale wyjątkowe... motywy mitologiczne i biblijne w nowym ujęciu.

i te szczegóły które wiele zmieniają...

być studentem...

I znów czuję się jak prawdziwa studentka... dziś - egzamin, potem 4 godziny czekania na wpis z ćwiczeń, jutro znów wpis, pewnie ze 3 godziny poczekam... no a potem poniedziałekwtorekśrodaczwarteksobotaponiedziałekwtorek ..... egzaminy..... sesja poprawkowa i ... nie nie nie, tu się mylicie, nie ferie;P semestr letni;)

Moje reakcje obronne są w fazie śmiania się z całej tej sytuacji (śmiech to zdrowie, a nerwowy też?;)

Pozdrawiam gorąco;)

Always look on the bright side of life...;)

piątek, 22 stycznia 2010

prezent

Dostałam od Marzenki piękny prezent... ubrała moje słowa graficznie... tak mi się miło zrobiło:)

Dziękuję!!! to niesamowite uczucie:)

Zdjęcie z bloga Marzenki (mam nadzieję, że się nie pogniewasz, pytałam o pozwolenie, ale jeszcze nie dostałam odpowiedzi a tak chciałam się pochwalić;)

ehhh... aż mi się gadanie włączyło;)

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Pafnucy

Witajcie!
Byłam dziś u lekarza. Pediatry (!). Pani Doktor stwierdziła, że jak trzeba to i dorosłych przyjmuje (chociaż i tak wiele osób twierdzi, że wyglądam na 16 lat;). Po czym zdiagnozowała u mnie przeziębienie z powikłaniem w postaci zapalenia zatok (a głowa boli już od 2 tygodni) i dostałam zwolnienie na tydzień. No a tu sesja nadchodzi:( ale to nie wszystko... za leki które dostałam zapłaciłam 90 zł (i tu mnie głowa zaczyna boleć bardziej).

W związku z tym życzę Wam wszystkim dużo zdrówka, bo chorowanie jest nieekonomiczne;)!!! Ubierajcie się ciepło, pijcie herbatkę z miodem i cytryną, albo herbatkę z sokiem malinowym:)

I jeszcze chcę przedstawić Pafnucego;) Pafnucy pojechał gdzieś w Polskę z innymi moimi "hendmejdami";) oby mu się tam dobrze mieszkało:)